BlackJack
Skąd u ludzi ta fascynacją hazardem? Dlaczego tak wielu klientów odwiedza kasyna? Czemu tak wielu śmiałków krzyczy „va bank” rzucając na szalę wszystko co posiadają. Rywalizacja zawsze była obecna w ludzkiej cywilizacji. Gra o wysoką stawkę czyli hazard, sprawiała, że ta rywalizacja była bardziej emocjonująca. Człowieka emocjonowało nie tylko, to że jako zwycięzca coś zyskuje, lecz także że jego przegrany przeciwnik cos traci. Swoje przygody z hazardem zaczynami już od dziecka. Kto z nas nie grał w piłkę z przeciwnym osiedlem, o skrzynkę coli. Późniejszym etapem, są zakłady bukmacherskie. Wciąga nas to na tyle, że gdy osiągamy pełnoletniość, decydujemy się odwiedzić kasyno.
A tam hazard kwitnie. Liczba maszyn i gier, na których może wygrać wysokie pieniądze jest olbrzymia. Jednak z reguły najchętniej obleganym miejsce, są zielone stoliki, gdzie toczą się gry karciane. Jedną z najpopularniejszych karcianych gier jest „Black Jack”. Prosta gra, do której wystarczą pięćdziesiąt dwie karty. Naszym przeciwnikiem jest krupier. Czyli pracownik kasyna, który rozdaje karty i prowadzi grę. Jego zwinne palce, tasują szybko karty i rozdają po dwie sobie, oraz dla nas. Każda z kart jest odpowiednio punktowana. Naszym zadaniem jest uzyskanie ‘’oczka’’ czyli sumy punktów równej dwadzieścia jeden. Nie możemy jej przekroczyć bo wtedy przegrywamy. Musimy jednak być jej bliżej niż nasz przeciwnik, czyli krupier. Czyli jeśli suma naszych punktów wynosi osiemnaście, a krupier posiada karty punktowane w taki sposób, że jego punkty to szesnaście. To zwycięzcą jesteśmy my. Wydaję się bardzo proste. Jednak wcale tak nie jest. Po pierwsze kasyno w zależności od wewnętrznych zasad „Black Jacka” posiada nam nami od pół procenta, aż do pięciu procent przewagi już przy rozdaniu! Po drugie krupier, to osoba, która z kartami ma do czynienia regularnie od wielu lat, więc jego doświadczenie z pewnością przewyższa nasze.
Jednak jeśli wierzymy w swój szczęśliwy los, i w swoją dobrą rękę, to może warto spróbować.